Mój mąż, Tomasz od wielu lat przebąkiwał coś o tym, że chciałby postawić własny hotel. Nigdy jednak nie traktowałam jego słów porządnie – Tomasz miał odpowiedzialną pracę, z której uważałam, że żal byłoby rezygnować pochopnie.

Architekt wnętrz z Gdańska nie był dla nas

architekt wnętrzKtóregoś jednak dnia zupełnie bez zapowiedzi ogłosił mi, że właśnie kupił lokal i zamierza otworzyć tam hotel jeszcze w tym samym roku. Konieczne było tylko projektowanie wnętrz, Tomasz uważał, że my się do tego nie nadajemy i warto powierzyć tego typu prace specjaliście. Architekt wnętrz gdańsk, którego musieliśmy ściągać do Gdańska z południa Polski bardzo nas rozczarował. Jego portfolio wyglądało bardzo obiecująco ale kiedy zobaczyliśmy proponowane projekty dla naszego hotelu bardzo się zawiedliśmy. Podziękowaliśmy i zaczęliśmy szukać innego architekta. Wcale nie było łatwo ale ostatecznie znalazł się jeden projektant wnętrz, który nam się bardzo spodobał. Biuro projektowe dla którego pracował było jednym z najlepszych w całym kraju a on sam mógł się pochwalić wieloma międzynarodowymi nagrodami. Aranżacja wnętrz według jego projektu miała nawiązywać do historii Gdańska, co nie było w żaden sposób oryginalne. Wyjątkowe było jednak samo wykonanie. Hotel został bardzo mocno zapełniony starociami z poprzednich wieków tworząc swoisty skansen w samym środku miasta. Bardzo nam się to spodobało.

Oglądając projekt miałam pewne wątpliwości czy oby hotel nie będzie za bardzo przypominał składowiska starych śmieci ale nic takiego się nie stało. Hotel prezentował się schludnie ale miał przy tym wyjątkowy klimat, którego na próżno było szukać w innych hotelach w mieście.